środa, 2 listopada 2011

Słoneczny poranek w Świdnicy z Sylwią i Marcinem

Gdy się spotkaliśmy, na molo był jeszcze szron a resztki mgły snuły się nad wodą. Słońce jednak coraz bardziej ochoczo wznosiło się do góry i towarzyszyło nam od pierwszego dźwięku migawki przez całą drogę. Sesjowy poranek minął niebywale szybko i owocnie. Zabawa była przednia, a efekty - cóż, sami zobaczcie.